Kiedyś znajdowałem jakąś perwersyjną rozrywkę w oglądaniu kretyńskich/obciachowych/dziwnych (niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu) horrorów. Dziś raczej mnie nudzą i męczą, choć czasem sobie zapuszczę coś takiego kiedy moje masochistyczne ciągoty dają akurat znać o sobie :) Najmilej z tak...