Go to footer

Przejdź do zawartości


Horror w życiu codziennym

Wszelakie tematy nie mieszczące się w powyższych ramach powinny się znaleźć tutaj. O budynki wujka Tadka i trupie w szafie gadamy właśnie tu.

Horror w życiu codziennym

Postprzez Biały Ikar » Śr mar 31, 2010 1:58 am

Mieliście kiedyś w swoim życiu jakieś "horrorowe" zdarzenia? Ja ostatnio miałem jedno takie i przyznam, że mnie to nieźle zaskoczyło ;)
Otóż jak co roku miałem wyjść ze znajomymi, aby spalić marzannę. Jak to ja, naturalnie pomyślałem o kamerze. Wziąłem ją jeszcze w domu do ręki, aby sprawdzić, czy i co jest na kasecie, aby przypadkiem nic nie zmazać. Przewinąłem kasetę do początku, włączam, a tam nagranie z mojej ostatniej wyprawy ze znajomym na sanki (kto powiedział, że tylko dzieci mają frajdę na sankach). Nagranie to trwało kilka sekund po których nagle proporcje filmu zmieniły się na 4:3, a samo nagranie z wyprawy na sanki zmieniło się na jakiś stary czarno biały film. Film był strasznie zniszczony, niewyraźny i niemy, dostrzegłem jednak na nim jakieś małe dziecko. W tym momencie dosłownie zdrętwiałem! Oglądałem je z pół minuty do momentu, aż skojarzyłem co to jest. Okazało się, że znajomy swego czasu zgrywał na tej kasecie jakieś stare filmy. Przyznam jednak , że przez te 30 sek stałem jak wryty!

Abstrahując od tego, trzeba trochę rozruszać to forum, bo ostatnio tak jakby podupada.
Avatar użytkownika
Biały Ikar
 
Posty: 50
Dołączył(a): Pn sie 17, 2009 12:16 am
Lokalizacja: Środa Wlkp.


Re: Horror w życiu codziennym

Postprzez Jacek Brzezowski » Śr kwi 21, 2010 11:40 am

Rzeczywiście trochę podupada - pewnie mam w tym swoją działkę, bo ostatnio wciągnięty jestem w inne rejony życia i nie mam tyle czasu, by produkować nowe odcinki, ale powoli się otrząsam.

Co do dziwnych sytuacji, to miałem jedną taką, którą nawet chciałem przerobić na krótkie opowiadanie do Tchnienia. Otóż rok temu wracałem z Jeleniej Góry do Wrocławia pociągiem podczas Świąt Wielkanocnych. W pociągu było chyba raptem kilka osób, bo w moim wagonie nikogo nie było, a tak na serio, to widziałem kilka osób. Był stosunkowo ciepły dzień i już niedaleko Wrocławia musiało się coś zchrzanić i pociąg stanął w polu. Był naprawdę piękny zachód - pola, niedaleko las, jakaś wioska w oddali. Tylko ja utknąłem na pół godziny przed celem i konduktor, który tylko raz przeszedł poinformował mnie, że nie wiadomo jak długo będziemy stać i nie ma prądu, więc nie można zapalić światła. Trochę mnie to zirytowało - za oknem ładnie, ale zmierzch nadchodził, a ja nawet książki otworzyć nie mogłem. Pod wpływem naporu w pęcherzu postanowiłem udać się do toalety, więc wstałem i przeciągnąłem się wydając z siebie dziwne dźwięki będąc przekonanym, że jestem sam w przedziale (byłem sam jak wszedłem do niego, przez całą drogę nie wychodziłem, ani nikt nie wchodził poza konduktorem - drzwi były cały czas zamknięte). Rzuciłem tylko okiem do tyłu i trochę oniemiałem, bo zorientowałem się, że na końcu przedziału widzę, że ktoś siedzi, ale widziałem tylko górną część głowy zakładając, że to jakaś dziewczyna. Trochę speszony skończyłem swoje przeciągnięcia-ziewnięcia i poszedłem do toalety. Kiedy wróciłem nikogo w przedziale nie było. Pociąg nadal stać, a mrok już prawie całkowicie zapadł. Poczułem dziwny dreszcz, bo zastanawiałem się jak mogłem przeoczyć, że ktoś wszedł do przedziału, a jeśli ktoś później wyszedł z niego to po co - w końcu ciągle staliśmy... Miałem takiego wkręta w pewnej chwili, że na serio poczułem się bardzo dziwnie. Zacząłem przerabiać fakty na pomysł na opowiadanie - dlaczego pociąg stanął? Kto mieszka w domku niedaleko torów? Dlaczego pociąg nie ma zasilania awaryjnego? No i gdzie są wszyscy?!?
Avatar użytkownika
Jacek Brzezowski
Site Admin
 
Posty: 143
Dołączył(a): Pn sie 10, 2009 7:00 pm
Lokalizacja: Wrocław


Re: Horror w życiu codziennym

Postprzez Biały Ikar » Śr kwi 21, 2010 11:51 am

Heh, aż dreszcze przechodzą! ;)
Mi kiedyś kumpel opowiadał, że jechał sobie samochodem pewnym zimowym wieczorem (śnieg, mgła...), jakąś dłuższą drogą, aż tu nagle w oddali zobaczył jakieś zwierze przechodzące przez ulicę. Ponoć w połowie drogi się zatrzymało i zaczęło na niego spoglądać. Przypominało troszkę wyglądem psa, ale o wiele za duże jak na takie zwierze.

A odcinek jakiś nowy by się przydał, z tego co pamiętam, to miało być o Evil Dead. Czekam z niecierpliwością na niego! :)
Avatar użytkownika
Biały Ikar
 
Posty: 50
Dołączył(a): Pn sie 17, 2009 12:16 am
Lokalizacja: Środa Wlkp.


Powrót do Strona główna forum

Powrót do Varia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość